Od skandalizujących kolekcji z denimu do eleganckich ubrań w stylu safari ? afrykańska moda zmienia swoje oblicze.
- To ważne, żeby nie brać afrykańskiej mody zbyt dosłownie. Nasze ubrania nie zawsze muszą mieć kolor brązu lub spalonej pomarańczy - mówi Chris Kilchling, jedene z najbardziej znanych afrykańskich projektantów, który zasłynął kolekcją bielizny z nadrukami motywów zwierzęcych.
Podobnego zdania jest Moloi-Motsepe : - Nasz kontynet jest bardzo różnorodny. Tydzień Mody w Cape Town to wielka szansa i wyzwanie dla afrykańskich projektantów, od których kiedyś oczekiwano teatralnych kostiumów odpowiadjących europejskiemu wyobrażeniu o Afryce.
Przemysł modowy Południowej Afryki stara się stworzyć platformę, która umożliwi wymianę myśli i projektów, pozwoli na organizację corocznych pokazów i zaprezentuje odbiorcom różnorodność powstających kolekcji.
Pierwszym krokiem było zorganizowanie Cape Town Fashion Week w Johannesburgu. Prze kilka dni zaprezentowano kolekcje projektantów od Egiptu po Botswanę.
Kolekcje Davida Tlale, wielokrotnie nagradzanego na międzynarodowych pokazach, często odbierane są jako inspirowane Europą, nie Afryką.- ?Kiedy mówię, że jestem z Johannesburga dziwią się, że moja kolekcja jest tak europejska - mówi Tlale.
- W przeszłości ludzie uważali, że Afryka nie jest gotowa na innowacje, a lokalni projektanci nie wnoszą niczego do świata mody. Moje prace udowodniły, że się mylą - dodaje.
AFP, KP
Sprawdź: Oferty pracy Kraków, Praca Warszawa, Praca Wrocław, Praca Marketing
Źródło informacji: INTERIA.PL









Wasze komentarze
skomentuj