Przejdź do głównej części strony

KoneserKoneserINTERIA.PL - Portal internetowy

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

To ona decyduje, co będziemy nosić

To ona decyduje, co będziemy nosić

Kiedy w najbliższy czwartek rozpocznie się Nowojorski Tydzień Mody spojrzenia wielu zamiast na wybieg, zwrócą się w stronę jej szczupłej postaci.

Anna Wintour, która w listopadzie skończy 60 lat, powróciła właśnie na pierwsze miejsce listy najbardziej wpływowych redaktorów w świecie mody magazynu "Forbes" po rocznej przerwie (rok temu zdetronizowała ją redaktorka "Glamour".

Zdaniem wielu to ona ma największy wpływ na trendy wartego 200 mld dolarów światowego rynku mody w ogóle, nie tylko wśród dziennikarzy.

Wintour, której cechami charakterystycznymi są fryzura na pazia i ciemne okulary, jest prawie tak bardzo sławna, jak bardzo jest tajemnicza.

Nie jest taka chłodna i surowa?

Sekrety jej pracy zdradza film dokumentalny "The Septemeber Issue" w reżyserii R.J. Cutlera, który na chwilę przed Tygodniem Mody miał właśnie premierę w Nowym Jorku.

Wielu sądziło, że udało im się poznać słynną Annę po obejrzeniu filmu "Diabeł ubiera się u Prady". Grająca główną rolę Meryl Streep wcieliła się tam w rolę tyranizującej otoczenie naczelnej magazynu "Runway", o której mówi się, że była wzorowana na tym, jaka na co dzień jest Wintour.

Film był oparty na powieści napisanej przez asystentkę Wintour, Lauren Weisberger.

"The September Issue" przedstawia Wintour w lepszym świetle, nie jako mniej ambitną, ale zdecydowanie cieplejsza osobę.

Ekipa filmowa spędziła osiem miesięcy w redakcji kultowego magazynu "Vogue". W tym czasie powstawał najgrubszy w historii numer magazynu, który ukazał się we wrześniu 2007 roku.

Dokument nie tylko pozwala zobaczyć jak wygląda praca w "Vogue", ale także pokazuje, jak radził sobie kultowy modowy magazyn w obliczu ogólnoświatowej recesji.

Wrześniowy numer magazynu miał 840 stron, z czego 727 zostało przeznaczone na reklamy. Mimo kryzysu i horrendalnych cen reklam wszystkie strony zostały zapełnione.

Dla porównania w ostatnim numerze "Vogue'a" na reklamy przeznaczona 300 stron mniej.

Od lat wyznacza trendy

Film udowadnia, że rola Winotur ma niemal nieograniczoną władzę nad szeregiem osób związanych z modą i ta władza wykracza daleko poza jej redakcję. Rządzi wśród projektantów, wytwórców i sklepów, po panowanie nad umysłami ich klientek.

W jednej ze scen Anna spotyka się z szefem firmy odzieżowej Neimanem Marcusem, który pyta których projektantów będzie promowała w Vouge. Chce wiedzieć, żeby to właśnie ich ubrania eksponować na wystawach sieci swoich sklepów.

- Nikt nie nosi ubrań, zanim Anna nie umieści ich na okładce - mówi .

Okładka "Vouge'a" od lat wyznacza trendy.

Główną przyczyną jej sukcesu były rewolucyjne zmiany, jakie Anna zaprowadziła niemal 20 lat temu. Obok modelek na okładce zaczęły się pojawiać także celebrytki, dzięki czemu sprzedaż magazynu znacznie wzrosła.

Anna kontroluje wszystko co dziej się w firmie. Czasem przerywa prace bez podawania powodów swoich decyzji.

Wintour jest przekonana, że została stworzona do bycia naczelną Vouga. Jej ojciec był bowiem także redaktorem naczelnym gazety. - Myślę, że mój ojciec zadecydował za mnie. I to było to - mówi Wintour.

Paola Messana (AFP), tłum i opr. KP

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
trendy,
film,
vogue

Oceń artykuł

AKTUALNA OCENA 3,20
  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Wasze komentarze


Dodatki

Ankieta

Podoba ci się Dannii Minogue?



Podoba ci się Dannii Minogue?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
18%

Nie

 
82%Głosów: 17

Zagłosuj w innych ankietach »



  • Kolekcja na spotkania mniej formalne
    Jeżeli nie macie pomysłu, jak ubrać się po pracy lub na niezobowiązujące spotkanie, to hiszpański projektant ma dla...

  • Kopertówki dla panów
    Gucci projektuje dla mężczyzn, którzy mają dość dźwigania wielkich toreb. Podczas styczniowego pokazu we Włoszech...

  • Naga Moskwa
    Jeżeli ktoś myśli, że tylko panie mają prawo do odkrytych dekoltów to srogo się myli, a udowadnia to rosyjski...