Stary Teatr w Krakowie, drugi najstarszy teatr w Polsce, przygotował dla wszystkich miłośników sztuki godne uwagi atrakcje. Repertuar na wrzesień i październik zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Tej jesieni swoje premiery będą miały trzy przedstawienia.
Brand. Miasto. Wybrani
Od 24 września na Scenie Kameralnej będziemy mogli oglądać sztukę "Brand. Miasto. Wybrani" w reżyserii Michała Borczucha, który pracował wcześniej przy takich spektaklach jak "KOMPOnenty" czy "Wielki człowiek do małych interesów". Jest to opowieść o mieście i walczących w nim ze sobą ludziach, dzielących z konieczności miejską przestrzeń. To również historia o determinacji w bronieniu własnych ułomności. Pojawia się w niej Brand -tytułowy bohater - rewolucjonista z innego świata. Próbuje on przekonać ludzi, że kryzys ekonomiczny i religijny jest drogą do wolności, a koszmar zamknięcia duszy w ciele, jest tak naprawdę powodem do nieustającej radości.
Tajny agent
1 października na Dużej Scenie swoją premierę będzie miał spektakl "Tajny agent". Nad przygotowaniem przedstawienia czuwał Jan Klata - reżyser i Sebastian Majewski - dramaturg. Duet miał okazję pracować razem przy "Trylogii" Henryka Sienkiewicza oraz "Weselu hrabiego Orgaza" Romana Jaworskiego. "Tajny agent" jest połączeniem dwóch powieści Josepha Conrada - pierwszej o tym samym tytule co sztuka i drugiej - "W oczach Zachodu". W spektaklu zobaczymy sceptyczne spojrzenie Conrada na anarchistyczną gorączkę, metody terrorystów w walce z systemem, bezwzględność zamachowców i cynizm tajnych służb. Sztuka oparta jest na pytaniach o to, co tak naprawdę wiemy o kulisach i pobudkach ludzkiego działania, kto jest idealistycznym buntownikiem, a kto przestępcą i zdrajcą. Pozwala zastanowić się widzowi nad tym, czy wspólne dobro ludzkości to jedynie urojenie.
Nasze miasto
"Nasze miasto" w reżyserii Szymona Kaczmarka pojawi się 26 października na Nowej Scenie. Przedstawienie w przeszłości było uznawane za kontrowersyjne. W NRD, tuż po wojnie, cenzorzy zakazali wystawiania tej sztuki, w obawie przed falą depresyjnych nastrojów, a nawet samobójstw. Tą mroczną stronę "Naszego miasta" będzie można zobaczyć w Teatrze Starym. Bohaterowie są zamknięci w pułapce nieśmiertelności, błąkając się między życiem, a śmiercią. Próbują opowiedzieć widzom o swoim życiu, odtwarzają stare, zaległe w pamięci historie i układają je na nowo. Sztuka jest elastyczną konstrukcją, która przyciąga kolejne opowieści i mity, również nasze własne. Pozwala nam zmierzyć się z tematami, na które zawsze jest za wcześnie, albo za późno.
Źródło informacji: INTERIA.PL







Wasze komentarze
skomentuj